Akcesoria wędkarskie
Przygotowanie
Metody połowu
Pokoik napraw
Zrób to sam
Techniki i sztuczki
Opowiadania wędkarskie
Wędkarstwo podlodowe
Witaj
Login:

Hasło:


Zapamiętaj mnie

[ ]
[ ]
Menu główne
Czat



Dominik
20 kwi : 09:58
Proszę podawać adresy email bo inaczej nie mam jak wysłać mapki


Anonimowy
08 kwi : 16:32
potrzebuje map jeziora Kośno, Zdróżno i Babięty Wielkie


Anonimowy
23 mar : 13:31
witam serdecznie. jest szansa na mape jeziora Orzysz? z gory dziękuje



Kamil
31 sty : 19:38
Proszę o zaakceptowanie mojego konta z adresem email ks**ul87@gmail.com


Anonimowy
22 lis : 10:19
Witam ,czy mogę prosić o mapę dna jeziora Isąg Żelazne


Nowe posty na forum
Re: Szukam pracy
Mogę ci doradzić, żeby szukales pracy za pośrednic...
Autor JanekWW
23 kwi : 01:36

Szukam pracy
Cześć wszystkim! Czy ktoś może doradzić tutaj na f...
Autor Grzegorz9985
23 kwi : 00:06

Re: Malowanie spławików.
Gościu - anonimie, nie wiem o co Ci chodzi z tym t...
Autor Bogdan
20 mar : 17:22

Re: Malowanie spławików.
Proszę o informację jakim termometrem posługuje si...
Autor Anonim
10 mar : 20:02

Re: Boże Narodzenie 2018'
Nawzajem, życzę roku bogatego w wyjazdy na ryby, s...
Autor Zbyszek
25 gru : 15:08

Nowe komentarze
[Treści] Batymetria, mapy batymetryczne do pobrania
Autor:  Łukasz dnia 13 kwi : 06:58
WitamMogę prosić o mapę jeziora Legińskiego ?Z gór [więcej]

[Treści] Odp: Jak złowić szczupaka - zestawy, zdjęcia, porady
Autor:  Zbyszek dnia 12 kwi : 14:29
Przepraszam ale nie znalazłem Twojego kanału na YT [więcej]

[Treści] Jak złowić szczupaka - zestawy, zdjęcia, porady
Autor:  olo olo k dnia 09 kwi : 13:26
zasubujcie muj kanał na yutubie olo olok lubie ryb [więcej]

[Treści] Batymetria, mapy batymetryczne do pobrania
Autor:  Gregor dnia 01 kwi : 12:15
dzień dobry. poproszę o wysłanie batymetrii jezior [więcej]

[Treści] Batymetria, mapy batymetryczne do pobrania
Autor:  sławomir dnia 01 kwi : 09:41
Uprzejmie proszę o mapę jez. Gielądzkiego (poj. mr [więcej]

Facebook

Data / Czas
 
Sposób na ...
Mapy batymetryczne
Poradnik

Poradnik wędkarza majsterkowicza dostępny do kupienia. Serdecznie zapraszamy!



Więcej o książce można dowiedzieć sie na stronie :

LINK

Forum
<< Poprzedni temat | Kolejny temat >>   
Wędzok i wędzenie

Idź do strony  [1] 2 3 4
Rozpoczęcie nowego tematu
Autor Odpowiedzi
Bogdan
czw gru 06 2012, 03:23Cytuj

Dołączył: sob gru 31 2011, 07:55
postów: 1911
Wędzok i wędzenie

Dla mnie wędzok to jest sprzęt wędkarski, z tego powodu,że zawsze go zabierałem ze sobą na ryby, gdy jechaliśmy pod namiot, lub z przyczepką campingową, (teraz trochę odpuściłem, bo mieszkam na wsi i złowione rybki mogę sobie wędzić na podwórku), ale i tak stoi razem ze sprzętem wędkarskim.
Opiszę jego budowę i kilka słów o wędzeniu.
Otóż wykonałem go z blachy dwójki, a wymiary to szerokość 25cm, długość 35cm i wysokość 10cm, nogi mają 15cm i są wkręcane do przyspawanych nakrętek. Do kompletu potrzebne jeszcze będą:
szczotka do czyszczenia rusztu, szufelka do wyciągania spalonych trocin i jeszcze potrzebne są grube rękawice robocze,(ale nie koniecznie), które bardzo ułatwiają prace przy wędzeniu, bo wiadomo jak ogień to wszystko gorące.
Zdjęcie nr 1





Na zdjęciu nr 2





pokazuje ruszt (najlepszy z 'nierdzewki'), ja wykorzystałem odpad z wytłaczanych widelców.
Na zdjęciu nr 3 wędzok jest obrócony "do góry nogami" i widać przyspawane nakrętki M-10, oraz nogi zrobione ze śrub też M-10





Strzałki na zdjęciu nr 4





strzałki pokazują bolce wykonane ze śrub M-6 (do zawieszenia rusztu) są one na wysokości 5-6cm od dna.
Do wędzoka wsypuje około 1 szklanki trocin, (można troszeczkę więcej, ale nie koniecznie), zdjęcie nr 5





Trociny muszą być z drzew liściastych! Najlepiej z drzew owocowych. ALE! jak kiedyś zabrakło mi trocin to uciąłem parę gałązek z wierzby , rozłożyłem koc i na niego nastrugałem nożem wiórków i też rybki były bardzo smaczne.
Na ognisko pod wędzok szykuję drewno, rozpałkę, może być węgiel drzewny, zdjęcie nr 6





Po rozpaleniu ogniska układam przyprawione ryby na ruszcie ( mogą być dzwonki np karpia). Proszę zauważyć,że ognisko jest z boku, dlatego, że w celu dokładnego rozmieszczenia ognia, wędzok można przenosić, do tego są potrzebne grube rękawice, zdjęcia nr 7, nr 8 i nr 9.









Po 20 minutach rybki są ładnie uwędzone, zdjęcie nr 10.





I gotowe do spożycia, zdjęcie nr 11.





UWAGA! lepiej do nich nie zaglądać wcześniej, dlatego, że cały dym i temperatura uciekają z wędzoka. Trzeba tylko pilnować, aby cały czas ogień był intensywny. Tak jak napisałem zaglądamy dopiero po 20 minutach i wtedy stwierdzamy czy już wystarczy. Ale jeżeli ognisko cały czas paliło się intensywnie to na pewno wystarczy dla dzwonków karpia też. Nawet dla kiełbasy i słoniny też wystarczy 20 minut. Ja pierwszy raz słoninę zrobiłem na węgielek, bo myślałem, że trzeba dłużej, ale praktyka czyni mistrza.
Do następnej tury wędzenia usuwamy spalone (właściwie zwęglone) trociny, zdjęcie nr 12





i wsypujemy nowe i postępujemy od początku. Należy pamiętać, że ogień musi być duży i nie zostawiajmy ryb w wędzoku, że rybki "dojdą same" jeżeli przetrzymamy je dłużej. Nic bardziej mylnego! Wiem to z praktyki. Ogień musi być intensywny przez całe 20 minut.
Na trzynastym zdjęciu pokazuje, że mięso ładnie odchodzi od ości i TYLKO po 20 minutach.





Życzę SMACZNEGO! Bogdan


[ Edytowany wto gru 18 2012, 06:05 ]
Powrót do góry
Paweł
pią gru 07 2012, 08:52Cytuj
Zarejestrowany #31
Dołączył: pon mar 19 2012, 01:54
postów: 1466
Uśliniłem się patrząc na te fotki . Super sprawa.

Pozdrawiam.
Powrót do góry
Bogdan
pią gru 07 2012, 04:28Cytuj

Dołączył: sob gru 31 2011, 07:55
postów: 1911
Paweł! A żebyś wiedział, że są bardzo pyszne, szczególnie jak moja żona je przyprawi. Moja żona nie za bardzo lubi ryby, ale z tego wędzoka potrafi zjeść podwójne wędzenie.

Powrót do góry
Paweł
sob gru 08 2012, 02:40Cytuj
Zarejestrowany #31
Dołączył: pon mar 19 2012, 01:54
postów: 1466
Oj wierzę. Jeżeli tak smakują jak wyglądają to wiem o czym piszesz. Miałem kilka lat temu możliwość jedzenia wędzonych ryb - właśnie takich świeżych. Smak pierwsza klasa, ale najbardziej mi zostało w pamięci że w przeciwieństwie do smażonych tradycyjnie te po prostu rozpływały się w buzi. Na pewno miało na to wpływ doświadczenie człowieka który wędził - rzecz się działa pod m. Dąbrówno nad jeź. Dabrowa Wlk. Oczywiście wędzarka była całkiem innej konstrukcji. Nie pamiętam szczegółów konstrukcji tej wędzarki, ale była ona oparta na starej na oko 200 litrowej metalowej beczce.
Wtedy mi się wydawało że trzeba posiadać tajemną wiedzę żeby cokolwiek wędzić, ale dzięki Tobie Bogdan - życie wydaje się prostsze .
Co prawda mieszkam na osiedlu gdzie gęstość zabudowy nie pozwala na takie rzeczy, ale po co się ma rodzinę na wsi. Myślę że na wiosnę wyspawam sobie taką wędzarkę.


Pozdrawiam.
Powrót do góry
esox
pon gru 17 2012, 08:42Cytuj
Zarejestrowany #139
Dołączył: pon lis 12 2012, 09:55
postów: 41
Aleście mi narobili smaka.zabierałem się już kilka razy do zrobienia sobie takiej wędzarni ale teraz jak przeczytałem ten artykuł wszystko wydaje mi się proste.Tylko nie wiem skąd wezmę trociny. Kiedyś pytałem o nie w sklepie , ale niestety nie mieli. Być może w tartaku w Napiwodzie?-dzieki za opis i zdjęcia wędzoka
Powrót do góry
Bogdan
pon gru 17 2012, 09:09Cytuj

Dołączył: sob gru 31 2011, 07:55
postów: 1911
Zbyszek! Pamiętaj, że trociny muszą być z drzew liściastych. (najlepiej z drzew owocowych. Z olchy można też dodać, ale nie za dużo, bo ona daje za dużo goryczy. Nie może być ani jednej trocinki z sosny, świerka, modrzewia i innych z "drzew z igłami", dlatego, że w nich jest bardzo dużo żywicy i wędzonka staje się nie jadalna.
Powrót do góry
esox
pon gru 17 2012, 09:42Cytuj
Zarejestrowany #139
Dołączył: pon lis 12 2012, 09:55
postów: 41
Bogdan!Tak oczywiście wiem o tym. Jeśli chodzi o ryby to one sa przed wędzeniem czymś przyprawiane, bo zapomniałem o to zapytać
Powrót do góry
Bogdan
wto gru 18 2012, 06:03Cytuj

Dołączył: sob gru 31 2011, 07:55
postów: 1911
Zawsze wędziliśmy ryby jak byliśmy nad wodę z namiotem, a potem z przyczepką kempingową, więc za dużo z żoną nie kombinowaliśmy. Nacieraliśmy je solą i posypywaliśmy przyprawą do ryb, a niekiedy wystarczyć musiała sama sól. Też były bardzo smaczne. Dla koneserów i smakoszy polecam moczenie w solance - pół szklanki soli na dwa litry wody można dodać pieprz, listek bobkowy, tymianek. Moczyć 30 minut, następnie ryby osuszyć (bo mokre będą się gotowały, a nie wędziły). Osuszyć można papierowym ręcznikiem i powiesić w przewiewnym miejscu.
Powrót do góry
Rafał85
czw lut 07 2013, 09:48Cytuj
Zarejestrowany #197
Dołączył: czw lut 07 2013, 09:07
postów: 30
Mam pytanko czy rybki muszą byś moczone wcześniej w solance lub solance na sucho ,bo słyszałem o czymś takim?
Powrót do góry
Bogdan
czw lut 07 2013, 11:08Cytuj

Dołączył: sob gru 31 2011, 07:55
postów: 1911
Jeżeli ktoś jest "Strasznym Smakoszem" to może je moczyć, ale ja ten wędzok zabierałem nad wodę jak jechałem na parę dni na ryby z namiotem. I musisz mi uwierzyć, że bardzo, bardzo smakowały tylko posolone, lub posypane przyprawą do ryb, (ale to już później, bo w tamtych czasach nie było jeszcze takich przypraw).
Obecnie 3-4 godziny przed wędzeniem zasypuje ryby samą przyprawą do ryb i jest OK!


Powrót do góry
Idź do strony  [1] 2 3 4
Moderatorzy: admin, Dominik, Bogdan, Zbyszek

Przejdź do:     Powrót do góry

Rozpoczęcie nowego tematu

Szybka odpowiedź:

 

Kanały informacyjne: RSS 0.92 Kanały informacyjne: RSS 2.0 Kanały informacyjne: RDF
Powered by e107 Forum System