Akcesoria wędkarskie
Przygotowanie
Metody połowu
Pokoik napraw
Zrób to sam
Techniki i sztuczki
Opowiadania wędkarskie
Wędkarstwo podlodowe
Witaj
Login:

Hasło:


Zapamiętaj mnie

[ ]
[ ]
[ ]
Menu główne
Czat



Zbyszek
19 paź : 20:01
Nie ma takiej potrzeby Albert, ja mam aż nadto służby zdrowia w tym roku, aż mi się przelewa!!! (


Albertk1990
19 paź : 06:53
W sumie chodziło mi o to, że bywam tam do lepienia dziur czy dorabianie wykruszonych zębów ale na nic więcej nie daje nadziei. Konkrety mogę napisać na w wiadomości lub mailu jeśli chcesz.


Zbyszek
17 paź : 22:05
Wystarczy że raz pójdziesz i masz pozamiatane!


Albertk1990
14 paź : 20:33
No kumam A żeby tak dentysta chciał wziąć mnie do warsztatu - wszyscy byliby zadowoleni


Zbyszek
14 paź : 13:03
Niepotrzebnie byłem u lekarza i zaczęło się, lekarz zlecił badania, badania wykazały to i owo.... dalej wiesz co się dzieje chcą mi zrobić dobrze, czyli po diagnostyce - warsztat!


Nowe posty na forum
Leadcore
Witam Kupiłem gotowy zestaw leadcore 1m długości ...
Autor Ctewluck
22 paź : 21:11

Re: Relacje z wypraw wędkarskich
łowiłem na bojke i kołowrotek miałem otwarty wiec ...
Autor Mungo1802
16 paź : 21:09

Re: Relacje z wypraw wędkarskich
Suma zacinaj od razu, wystarczy że przepłynie kilk...
Autor Dominik
16 paź : 20:26

Re: Relacje z wypraw wędkarskich
Nie łowiłem nigdy suma to są tylko moje przypuszcz...
Autor Zbyszek
15 paź : 20:42

Re: Jesteś nowy? - przywitaj się
Całkowicie popieram i zgadzam się ze zdaniem Zbysz...
Autor Bogdan
15 paź : 18:30

Nowe komentarze
[Treści] Batymetria, mapy batymetryczne do pobrania
Autor:  Kruti dnia 20 paź : 18:55
Witam Jeśli to nie kłopot prosiłbym o mapę jeziora [więcej]

[Treści] Jak złowić okonia - zestawy, zdjęcia, porady
Autor:  yabu dnia 16 paź : 19:42
mikado sensei feeling bodajże 20g.-typowa okoniówk [więcej]

[Treści] Jak złowić szczupaka - zestawy, zdjęcia, porady
Autor:  Odys dnia 13 paź : 15:05
A taka przynęta https://www.perchshop.com/grubby- [więcej]

[Treści] Jak zrobić woblera - porady, wędkarstwo, zdjęcia
Autor:  Dominik dnia 12 paź : 16:17
Poprawione

[Treści] Jak zrobić woblera - porady, wędkarstwo, zdjęcia
Autor:  Albertk1990 dnia 12 paź : 02:48
Jeśli można to prosiłbym o poprawienie tekstu. Dzi [więcej]

Facebook

Data / Czas
 
Sposób na ...
Mapy batymetryczne
Poradnik

Poradnik wędkarza majsterkowicza dostępny do kupienia. Serdecznie zapraszamy!



Więcej o książce można dowiedzieć sie na stronie :

LINK

Ultra lekki spinning
Moje doświadczenia z ultra lekkim spinningiem



Autor: glizdziarz


Kończący się powoli rok 2014 był dla mnie rokiem przełomowym zarówno pod względem wędkarskim, jak i osobistym.
Na początku roku splot nieszczęśliwych okoliczności spowodował, że zmuszony byłem pozbyć się w zasadzie całego sprzętu jaki dysponowałem.
Gdzieś tam, w czeluściach mojej piwnicy pozostał kijek do bardzo lekkiego spinningu, jakieś pudełko z zawartością małych twisterów wątpliwej już jakości i mały kołowrotek spinningowy.
Postanowiłem, że wobec sytuacji w jakiej się znalazłem spróbuję swoich sił w spinningu w wersji ultra light.



Początkowo zacząłem pochłaniać literaturę papierową i internetową, "zbierałem rozumki" i z każdym dniem przekonywałem się o słuszności mojej decyzji.
Podstawowymi cechami UL, które najbardziej przekonały mnie do podjęcia ultra lightowych prób były:
- mało sprzętu,
- krótki czas przygotowań,
- możliwość łatwego przemieszczania się w poszukiwaniu ryb,
- szansa łowienia dużej ilości ryb, nie koniecznie dużych, a na tym najbardziej mi zależało.
Gdy już przyjąłem dość sporą dawkę wiedzy teoretycznej, nadszedł czas na uzupełnienie sprzętu.
Po gruntownym przeglądzie sprzętu doszedłem do wniosku, że do pełni szczęścia potrzebuję trochę główek jigowych o różnej gramaturze i jakiejś żyłki.
Na szczęście nie był to duży wydatek.
I tak oto rozpocząłem moje "paproszenie".
Pojechałem nad jeden z większych zbiorników w okolicy, podreptałem w miejsce, gdzie zazwyczaj zaczynałem spławikowy sezon i zaczęło się....
Chyba w drugim rzucie wyjąłem jazia +/- 30 cm. Po kilku kolejnych rzutach miałem okonia +/- 20 cm. Po kilkunastu pustych rzutach zmieniłem miejscówkę. Kilka rzutów i znowu okoń trochę większy.
W tym dniu miałem jeszcze kilka okoni oraz kilka spadów.
Rozmyślając w drodze powrotnej, doszedłem do wniosku, że jeżeli to zawsze tak wygląda, to chyba znalazłem w końcu moje wędkarskie spełnienie.
Początek roku, pierwsza wyprawa i już kilka rybek na koncie.... A najważniejsze, że nie było czasu na rozmyślania....
Gdy teraz myślę o tym dniu, to dochodzę do wniosku, że chyba wtedy wpadłem już po uszy w "paproszenie". W zasadzie cały sezon spędziłem z ultra lekkim spinnerkiem i śmiało mogę powiedzieć, że był to chyba najbardziej udany sezon w moim wędkarskim życiorysie.
Po kilku miesiącach, na szczęście okazało się, że sprawy z początku roku nie są takie straszne jak początkowo wyglądały, a w zasadzie wcale ich już nie ma, a ja ze spokojną głową mogłem oddać się bieganiu po brzegu z moją "wykałaczką".

KILKA SŁÓW O SPRZĘCIE

Gdy już ochłonąłem po moich kłopotach trzeba było się zdecydować: albo wracamy do spławika, albo bierzemy się poważnie za delikatny spinning.
Na spławiki już się nałowiłem, a więc decyzja była oczywista.
Potem zgromadziłem trochę grosza zacząłem rozglądać się za lepszym sprzętem.
Przez zupełny przypadek trafiła mi się możliwość nabycia używanego okoniowego klasyka w dziedzinie kijów spinningowych i do tego zaopatrzonego w całkiem niezły kołowrotek.
Początkowo sprzedający postawił cenę zaporową, ale wziąłem go na przetrzymanie i okazało się, że ja chciałbym mieć jego kijek z kołowrotkiem, a on zapałał uczuciem do aluminiowych felg jakie mi zostały po poprzednim samochodzie, który moja małżonka była łaskawa całkowicie zajechać i mechanik rozłożył nad nim ręce (to temat na osobny artykulik).
Z kolegą sprzedającym kijek doszliśmy do porozumienia i w ten o to sposób stałem się posiadaczem świetnej wędki i niezłego kołowrotka.
Do tego dokupiłem nową żyłkę 0,12 i trochę innych drobiazgów, o których później.

Kij
Po roku użytkowania kijka nabytego za alufelgi mogę powiedzieć, że był to trafiony zakup.
Kijek przez cały sezon spisywał się świetnie.
Jest to Konger World Champion Tango 2,7 cm, cw do 10 gramów. Nie jest to wersja zielona (przez znawców określana jako najlepsza), ale i tak jak dla mnie to mistrzostwo świata.
Gdyby nie to, że okazyjnie kupiłem ten kij, to pewnie nigdy nie byłbym jego posiadaczem, ponieważ w wersji "funkiel nówka nieśmigany" znajduje się on poza moim zasięgiem finansowym.
Uważam, że większość kijów przeznaczonych do tej wersji spinningu z powodzeniem spełni swoją funkcję.
Poniżej zamieściłem moje subiektywne spostrzeżenia co do cech jakie powinien spełniać taki kijek, aby można było nim przyjemnie łowić. Zaznaczam, że są to moje subiektywne wnioski i jak najbardziej można się z nimi nie zgadzać
Moim zdaniem długość najbardziej optymalną długością jest co najmniej 2,7 m. Pozwala to na stosunkowo dalekie rzuty lekką przynętą. Dodatkowo kij tej długości ułatwia manewrowanie w korytarzach między roślinnością wynurzoną.
Górna granica cw powinna wynosić +/- 10 gramów. To również umożliwia oddawania dalekich rzutów lekkimi przynętami, ponieważ taki kij dobrze się "ładuje" podczas wyrzutu. Poza tym taki delikatny kij sprawia, że podczas prowadzenia przynęty czuć delikatne muskania oo trawę, czy inne przeszkody. No i najważniejsze: świetnie przenosi skubanie przynęty i naprawdę przy odrobinie doświadczenia wiemy, czy to trawa, czy jakaś rybka zainteresowała się naszą przynętą, tylko nie może się jeszcze zdecydować. Być może jest to kwestia jakiś magicznych splotów włókien węglowych, albo innych tajemnych spraw, o których nie mam pojęcia.
Największy problem sprawia mi określenie sztywności kija. Myślę, że powinien on być na tyle sztywny, aby móc celnie podać przynętę i na tyle miękki, aby nie rozrywać delikatnych pyszczków okoni i kasować błędy wędkarza, jakie pojawią się w przypadku większego przyłowu (który dość często się zdarza). Z drugiej strony nie może być zbyt miękki, ponieważ możemy mieć problemy z celnością rzutów, ale za to rzuty mogą być dłuższe.
Tak więc nie podejmuję się określenia najlepszej sztywności kija. Pewnie narażę się zwolennikom klasycznych wklejanek, ale nie uważam, aby wklejanka była najlepszym i jedynie słusznym kijem do tej metody.
Najważniejszą cechą kijka (może od niej powinienem zacząć) jest to, że "kij musi leżeć w łapie". Nie może przeszkadzać w łowieniu. Jest to bardzo istotna cecha, ponieważ przez cały czas łowienia trzymamy go ręce i nim pracujemy.

ultralekki spinning
prawidłowo wyważony zestaw

Nie znam całej oferty firm produkujących kije dedykowane do tego rodzaju wędkarstwa, ale jestem przekonany, że każdy kto chciałby sobie kupić taki kijek, może to zrobić za stosunkowo nieduże pieniądze.

Kołowrotek
Moim zdaniem kołowrotek powinien być niewielki max w rozmiarze ok 2500. Najważniejszymi jego cechami powinna być niska waga i dobry hamulec.
Wydaje mi się, że nie jest konieczne aby miał "n" łożysk. Oprócz tego, że duża ilość łożysk to w większości chwyt reklamowy, to nie potrzebne dociążają one kołowrotek.
Kiedy uda nam się znaleźć kręciołek, który dodatkowo będzie jeszcze równo nawijał żyłkę, to już będzie super.
Chciałbym zwrócić uwagę na to, że kołowrotek powinniśmy dobrać do kija. Chodzi o wyważenie zestawu.
Pamiętać trzeba o tym, że cały czas wędkę z kołowrotkiem trzymamy w ręce, a źle wyważony zestaw będzie powodem szybszego zmęczenia ręki, a nawet uciążliwego bólu nadgarstka.
Przy wyborze kołowrotka warto sprawdzić doświadczenia innych wędkarzy z tym kręciołkiem pod względem awaryjności.

Żyłka
Ja z powodzeniem używam żyłki 0,12. Jest to żyłka przeznaczona do metody spławikowej, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Wielkim atutem tej żyłki jest tej wytrzymałość przy takiej średnicy. Mała średnica żyłki również przyczynia się do oddawania dalszych rzutów. Zaś jej dość spora wytrzymałość sprawia, że hol nawet większej sztuki nie przeciąga się w nieskończoność i możemy rybkę wpuścić z powrotem do wody w całkiem niezłej kondycji.

Przynęty
Przez większość czasu mojej zabawy z UL łowiłem wyłącznie na twistery w rozmiarze około 30 mm, a sporadycznie błystkami obrotowymi.
Jest to dość uniwersalna przynęta. Z powodzeniem można jej używać polując na wszystkie rybki łowione tą metodą.
Jeżeli chodzi o kolorystykę przynęt, to faktycznie przeglądając katalogi albo wchodząc do sklepu można dostać zawrotu głowy od palety kolorów i odcieni proponowanej przez producentów przynęt gumowych.
Ja zastosowałem podział przynęt na trzy grupy:
- przynęty ciemne (czarny, fiolet, niebieski, miodowy, wszelkie odmiany brązu)
- przynęty jasne (biały, żółty, przeźroczysty).

ultralekki spinning
najczęściej stosowane przeze mnie przynęty


Moim zdaniem przynęty ciemne są skuteczne, kiedy trafimy na ryby żerujące w danym miejscu. Takie przynęty przypominają naturalny pokarm.
Przynęty jasne mają za zadanie sprowokować do brania rybki nie żerujące.
Wiele pisze się o kapryśnych okoniach, które mają reagować na konkretny kolor przynęty w konkretnym odcieniu. Moim zdaniem ( i tutaj też mogę się narazić specjalistom od ultra lekkiego spinningu) nie należy zbytnio przesadzać z takimi teoriami.
Nie jestem zwolennikiem teorii, że jak ryba ma wziąć to i tak weźmie. Czasami trzeba się nagimnastykować. Kilka razy trafiałem nad wodę w czasie, gdzie absolutnie wszystkie podawane przynęty były ignorowane przez ryby. Dochodziło nawet do takich sytuacji, że stojąc w wodzie miałem pod nogami stadko okoni. Kusiłem je rożnymi przynętami, ale często bez efektu. Owszem, zmiana koloru przynęty powodowała odprowadzenie przynęty pod moje nogi, ale na tym się kończyło. Działo się to np. przy zmianie ciemnego koloru na jasny lub odwrotnie.
Odprowadzenie przynęty było jedyną reakcją ryb. Nie byłem w stanie sprowokować ich do ataku na przynętę.
Po prostu, są takie dni kiedy ryby nie żerują i przynajmniej ja nie potrafię ich sprowokować do ataku.
Kilka razy było też tak, że po namierzeniu rybek okazywało się, że atakują dosłownie wszystko co znalazło się w polu ich widzenia.
Do tego, aby łowić przy użyciu przynęt gumowych potrzebne są jeszcze główki jigowe.
Do tej pory używałem klasycznych główek rozmiarem haczyka dostosowanych do rozmiaru gumek.
Ciężar główek oscylował między "nic", a 2 (2,5) grama.
Starałem się łowić główkami tylko z takim ciężarem, ponieważ:
- na moich łowiskach jest to najbardziej optymalny ciężar, pozwala on stosunkowo daleko rzucić, a i prowadzenie przynęty nie sprawia problemu,
- łowiąc w opadzie, taki ciężar powoduje dobrą pracę przynęty, ale jest na tyle mały, że przynęta jest prezentowana dość długo zanim osiągnie dno.
- łowienie przynętami o stałym ciężarze (i tym samym kijem) pozwala na dobre opanowanie rzutów punktowych, a także wyczucie pracy przynęty.
Jak na razie łowiłem tylko na główki o okrągłym kształcie, lecz w przyszłym sezonie zamierzam poeksperymentować z kształtami główek.
Kształt ma wpływ głównie na pracę przynęty w opadzie.

BUDOWA ZESTAWU

W zasadzie używałem trzech typów zestawów:
- zestaw klasyczny z główką,
- boczny trok,
- zestaw z przyponem

Zestaw klasyczny z główką: zbudowany na żyłce 0,12, z główką przymocowaną bezpośrednio do żyłki głównej (bez agrafki, czy krętlika).

Budowa zestawu do łowienia bocznym trokiem jest trochę bardziej skomplikowana:
- żyłka główna 0,12- 01,4,
- przypon 0,10- 0,12
- trok w zależności od warunków.
Do bocznego troka używałem trójkątnych krętlików.
Do jednego ramienia wiązałem żyłkę główna, do drugiego przypon z przywiązanym do niego haczykiem z uszkiem w rozmiarze uzależnionym od rozmiaru przynęty, a do trzeciego przywiązywałem trok z przymocowanym ciężarkiem za pomocą agrafki.
Istnieje wiele teorii dotyczących łowienia z zestawem bocznego troka. Jedna z nich uznaje, że nie należy stosować potrójnych krętlików, ponieważ wpływają one niekorzystnie na brania. Ja tego nie zauważyłem.
W porównaniu z klasycznym zestawem bocznego troka, czyli zbudowanym na pętli, zestaw z potrójnym krętlikiem ma przewagę polegającą na możliwości szybszego dostosowania się do warunków istniejących na łowisku. Można szybko zmienić długość troka z ciężarkiem ( co wpływa na odległość przynęty od dna, a więc np. w przypadku gdy trafimy na fragment zarośniętego dna i przynęta grzęźnie w roślinach). Można też zmienić długość przyponu.
Do tego zestawu mam przygotowane wcześniej różnej długości przypony, jak i troki.
Zaletą zestawu bocznego troka we wszystkich jego odmianach, jest możliwość dalekich rzutów oraz prowadzenie przynęty tuż przy dnie.
Jego wadą jest dość utrudnione łowienia nad zarośniętym dnem. W takim przypadku skuteczniejsze, a na pewno przyjemniejsze jest łowienie klasycznym zestawem z główką, albo zestawem z przyponem.

ultralekki spinning
schemat budowy bocznego troka

Zestaw z przyponem zbudowany jest z:
- żyłki głównej,
- agrafki lub krętlika z agrafką,
- śruciny lub oliwki umieszczonej na żyłce głównej nad krętlikiem lub agrafką
- stopera gumowego umieszczonego nad agrafką lub krętlikiem w przypadku obciążenia zestawu oliwką,
- przyponu z haczykiem w rozmiarze dostosowanym do wielkości przynęty.
W tym typie zestawu żyłkę główną można łączyć z przyponem klasycznie tzn. pętla- pętla, ja jednak stosowałem agrafkę z krętlikiem.
Nie jest to mój ulubiony zestaw. Jego wadą jest to, że strefie przydennej nie ma możliwości wprowadzenia przynęty w "agresywny opad". Spowodowane jest to tym, że przynęta pracuje w opadzie do momentu, aż ciężarek osiągnie dno. Później przynęta opada bardzo powoli pod wpływem własnego ciężaru.
Zestaw ten jest natomiast niezastąpiony w sytuacji kiedy łowimy nad bardzo zarośniętym dnem. Ściągając zestaw wyraźnie czujemy, kiedy ciężarek zaczepia o rośliny i mammy możliwość zmianę szybkości prowadzenia przynęty, natomiast sama przynęta jest nad roślinnością i przez cały czas prowadzenia jest widoczna (nie "łapie" roślin).

ultralekki spinning


MOJA TAKTYKA ŁOWIENIA

Taktyka łowienia to chyba najtrudniejszy element łowienia ryb.
Jeżeli chodzi o moją taktykę, to nigdy nie wiedziałem (i chyba już nie będę wiedział), co zrobić kiedy nie mam brań: zmienić miejsce, zmienić przynętę, a może zestaw albo sposób prowadzenia.
W trakcie moich ultra lekkich łowów wypracowałem sobie następujące taktyki:
Stanowiska z otwartym brzegiem, bez roślinności wynurzonej nie są moimi ulubionymi miejscówkami. Tutaj łowię wachlarzem. W każde miejsce rzucam dwa razy i za każdym razem ściągam inaczej przynętę:
1- jednostajne ściąganie przynęty,
2- trzy wolne obroty korbką, dwa podbicia szczytówką, trzy wolne obroty korbką, dwa szybkie obroty korbką- i tak cały czas- podczas podbijania szczytówką przynęta wykonuje niemal pionowy ruch w górę, a później opada, a przyspieszając obroty korbką przynęta przyspiesza i lekko skośnie podnosi się.
Jeżeli mam kontakt z rybą, to obławiam konkretne miejsce oddając kilka ponownych rzutów w to miejsce. Kiedy nie mam innych pobić, albo pobicia się kończą zmieniam stanowisko.
Jeżeli chodzi chodzi o zmianę koloru przynęty, to zmieniam ją co trzy stanowiska. Stosuję wtedy zasadę, że ciemny kolor zmieniam na jasny, a jasny na ciemny. Jeżeli mam kilka pobić na ten sam kolor, to go już nie zmieniam.
Najwięcej problemów mam z zapamiętaniem jaką techniką prowadziłem przynętę w przypadku gdy mam kontakt z rybą.
Spowodowane jest to tym, że nie można być maksymalnie skupionym przez cały czas łowienia (przynajmniej ja tego nie potrafię). Siłą rzeczy oddając sto pięćdziesiąty rzut człowiek się rozprasza i zaczyna np. myśleć o innych sprawach, a przynętę prowadzi odruchowo.
Najbardziej lubię łowić w pobliżu roślinności wynurzonej. Można tutaj liczyć na okonie, ładne wzdręgi, płocie. W takich miejscach technika prowadzenia przynęty jest taka sama jak opisałem wyżej, lecz najwięcej czasu poświęcam na obłowienie najbliższej okolicy roślin.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że cel jaki sobie założyłem został osiągnięty. Zacząłem łowić o wiele więcej ryb niż w poprzednich sezonach ( w stosunku do ilość wypraw).
Moje trofea to okonie, jazie, wzdręgi, leszcz i szczupaki.
Łowiąc zestawem z żyłką główna 0,12 udało mi się złowić min: jazia 41 cm, okonia 30 cm i szczupaka 51 cm.
Niestety nie mam całej dokumentacji foto, ponieważ karta pamięci uległa uszkodzeniu.

To tak pokrótce ogólna charakterystyka mojego "paproszenia". Zachęcam do spróbowania tej metody i zapraszam do wymiany doświadczeń.
Liczę też na konstruktywną krytykę.

Z wędkarskim pozdrowieniem

glizdziarz








ZAPRASZAM DO ODWIEDZANIA I DYSKUSJI NA NASZYM FORUM. Doświadczeni wędkarze czekają na konkretne pytania i problemy, które będą mogli rozwiązać.

LINK DO FORUM



Komentarze
Ultra lekki spinning kosma99 |18 gru : 11:08
Gość


Odpowiedz
Fajny,ciekawy artykulik i mocno wciągający

Ultra lekki spinningnamor |02 mar : 21:18
Komentarze: 6

Zarejestrowany: 13 gru : 19:56

Odpowiedz
Fajnie było, ale ciut za delikatnie, nie moja bajka pozdrawiam.

Ultra lekki spinningnamor |04 mar : 20:39
Komentarze: 6

Zarejestrowany: 13 gru : 19:56

Odpowiedz
Jeszcze raz przeczytałem ten opis, i doszedłem do wniosku że każdy spinningista powinien przeczytać ten tekst pozdrawiam.

Ultra lekki spinningPawełC |05 mar : 22:40
Komentarze: 19

Zarejestrowany: 12 paź : 21:17

Odpowiedz
A może Ty kolego podzielisz się swoimi doświadczeniami spinningowymi.

Ultra lekki spinningnamor |08 mar : 20:16
Komentarze: 6

Zarejestrowany: 13 gru : 19:56

Odpowiedz
Gdybym umiał tak interesująco, i barwnie opisywać na pewno bym to robił, spinninguję od 50-ciu lat, na pewno posiadam nie małą wiedzę, jak masz jakieś pytania chętnie Ci odpowiem.

Ultra lekki spinningPaweł |08 mar : 21:55
Komentarze: 23

Zarejestrowany: 19 mar : 13:54

Odpowiedz
Kolego namor nikt tu od Ciebie nie oczekuje fantazji poety. Ja sam skończyłem tylko trzy klasy podstawówki, ale jak mam coś do napisania - to piszę! Twoje 50-cio letnie doświadczenie jest bezcenne! Napisz o tym. Napisz o swoich (50 lat ) doświadczeniach - puść maila do Dominika i na pewno będzie to ciekawa lektura. 50-siąt lat? Czekam z niecierpliwością na Twoje rady

Ultra lekki spinning Alex |01 kwi : 10:34
Gość


Odpowiedz
Super artukuł. Spinninguję od pona 20-tu lat, ale przeczytałem z zapartym tchem.
Gliźdiarz - dziękuję - na prawdę dużo ciekawej wiedzy nabyłem.
Pozdrawiam

Ultra lekki spinningBogdan |01 kwi : 11:02
Komentarze: 372


Odpowiedz
Roman, ja mam pytanie do Ciebie. Ze względów moich warunków zdrowotnych (baypas, [czyli sztuczna żyła] w prawej ręce) nie mogę tej ręki nadużywać, ale chciałbym złowić okonia. Możesz mi coś poradzić, aby zrobić to bardzo szybko i skutecznie?


Ultra lekki spinningdjbaloon |06 kwi : 21:46
Komentarze: 5

Zarejestrowany: 05 kwi : 20:43

Odpowiedz
Artykuł rewelacja opis i fotki polecać będę każdemu kto będzie chciał zacząć przygodę ze spinningiem gratuluje i dziękuję

Ultra lekki spinningAlex |11 lut : 13:50
Komentarze: 3

Zarejestrowany: 01 kwi : 10:39

Odpowiedz
W końcu zaraziłeś mnie. Wiosnę zaczynam z wędeczką 0,5-6g, żyłeczką 0,10mm i dwoma pudełkami mikro jigów, mini woblerków imitujących owady i mini twisterków. Jeśli tylko będą sukcesy, pochwalę się.

Odp: Ultra lekki spinningZbyszek |11 lut : 13:59
Komentarze: 177


Odpowiedz
Polecam też nimfy, gdyby był lekki wiatr, lub odległość trzeba by ciutkę zwiększyć to śrucinka tak 10cm za muszkę! Jest adrenalina i wzdręgi takie 20 i wzwyż. Można łowić wśród grążeli (po opanowaniu sztuki zarzucania) muszka swobodnie przetacza się po liściach!

Ultra lekki spinningAlex |12 lut : 08:10
Komentarze: 3

Zarejestrowany: 01 kwi : 10:39

Odpowiedz
Dzięki Zbyszku, bardzo cenna rada.

Odp: Ultra lekki spinningZbyszek |12 lut : 16:27
Komentarze: 177


Odpowiedz
Nie ma sprawy, wciągnęło mnie po obejrzeniu filmu z Łańska Pana Czebotara. Kupiłem wędeczkę Cat's Claw i się zaczeło! Jak chcesz ten film to mam go na płycie wejdź na priv i podaj adres do wysyłki! zbyszekle@gmail.com

Wyślij komentarz
Temat:
Nick:
Komentarz: